14 paź, 2011 - Misja    Dodaj komentarz

Zamiast zakończenia

Plama krwi. Matka zlizująca ślady skrzepłej czerwieni zmieszanej z błotem, wypływającej z porozrywanego przez koła ciała martwego szczeniaka. Tutaj „pieski żywot” nabiera głębszego sensu i przeszywa na wskroś widokiem od którego chcę uciec, lecz pamięć nie pozwala. To tutaj obserwuje się jak płonące ciała nikną w kłębach dymu, pożerane przez ogień zamieniają się w proch i ulatują gdzieś w przestrzeń, unosząc się wraz z podmuchem nadlatującego znad Oceanu wiatru. W takim miejscu nawet przy żarze bijącym z ogniska zaczynam odczuwać zimne dreszcze. Taki oto koniec, a wokół tętniące życiem Puri.

Napisz komentarz

QR Code Business Card